Aktualności » Kształtowanie się stylu i ikonografii

Kompletna historia malarstwa ikonowego nie została dotąd opracowana i na pewno nieprędko będzie można ją napisać ze względu na liczne nowe odkrycia i zmieniające się często w związku z nimi poglądy. Na podstawie ostatniego najwięk­szego odkrycia zbioru ikon w klasztorze św. Katarzyny na górze Synaj można — na razie ogólnie — określić twórczość głównych centrów sztuki Konstantynopola i Jerozolimy w okresie od VI do XII w. Inne ośrodki malarstwa ikon z tego czasu pozostają jeszcze mało uchwytne.


Najwcześniejsze ikony łączy wspólna technika enkaustycz-na, przejęta z malarstwa hellenistycznego. Rozwiązania styli­styczne natomiast są już w VI w. dość różnorodne; niekiedy różnice występują nawet w obrębie jednego obrazu. Najstar­sze obrazy z góry Synaj zostały namalowane na cienkich de­skach farbami woskowymi (enkaustycznymi), które nakłada­no w stanie półciekłym na pokrywający deskę grunt gipsowy, kredowy lub alabastrowy. Współcześnie znana druga techni­ka — temperowa — w późniejszych wiekach była stosowana powszechnie, jako łatwiejsza od enkaustycznej. Wosk pszczeli bowiem wymagał bardzo wysokiej temperatury i ścinał się zbyt szybko na powierzchni obrazu. Piękne efekty światło­cieniowe, plastyczne palety, często iluzjonistyczne, łatwe do osiąg­nięcia w technice enkaustycznej, były już niepotrzebne w no­wym malarstwie, któremu najzupełniej wystarczała technika temperowa. Słowo „tempera" pochodzi od łacińskiego cza­sownika temperare, co oznacza „zachować odpowiednią mia­rę". W tej technice farby pochodzenia mineralnego, najpierw dokładnie roztarte, rozpuszczano w jajku, potem powlekano nimi rysunek, zaznaczony na gruncie rylcem lub malowanym konturem. Wielokrotne nakładanie farb cienką warstwą powo­dowało niekiedy efekty niemal impresjonistycznego migota­nia barw.
Kilka ikon z VI w., znalezionych w egipskim Bawit — m. in. ikona Chrystusa z zakonnikiem Menasem (obecnie w Luwrze), oraz ikona biskupa Abrahama — pozwalają zało­żyć istnienie lokalnej, monastycznej szkoły koptyjskiej. Cha­rakteryzowała ją tzw. wschodnia stylizacja — linearyzm fi­gur, frontalne ujęcie, nienaturalnie duże głowy, wielkie, sze­roko  otwarte  oczy. Również w stylu płaszczyznowo-linear-nym, z typowo ludową deformacją proporcji, zostały wyko­nane dwie ikony znalezione na górze Synaj, przedstawiają­ce: jedna najważniejsze święta kościelne, druga — część sceny Ukrzyżowania. Zachowane fragmentarycznie, da­towane na VII w., pochodzą z nie określonego dokładnie wschodniego ośrodka klasztornego, być może z Palestyny. Również sceny z Nowego Testamentu, malowane na ścian­kach drewnianej skrzyneczki z VI w. (obecnie w Watykanie), wykonano w tym samym stylu wschodniego prymitywizmu. Posiadają one duże znaczenie dla historii sztuki oraz ikono­grafii chrześcijańskiego Wschodu, inspirowały bowiem kom­pozycję i sposób wykonania wielu ikon o tematach historycz­nych.

Do najwcześniejszych ikon historycznych należą m. in. iko­ny: Trzej Młodzieńcy w piecu ognistym (VI w.) i Ukrzyżowa­nie (VIII w.), o cechach podobnych do stylu wschodniego. Obie, powstałe zapewne w Jerozolimie, obecnie znajdują się w klasztorze Św. Katarzyny na Synaju. Z pewnością dalsze badania nad skarbem ikon znalezionych w tym klasztorze, kontynuowane w Stanach Zjednoczonych, przyczynią się do dokładniejszego poznania malarstwa ikonowego z klasztor­nych ośrodków Afryki i Małej Azji, które — zwłaszcza w pierwszych wiekach istnienia imperium bizantyńskiego — miały ogromne znaczenie dla ukształtowania się kierunku późniejszego malarstwa bizantyńskiego.

Inne ikony z klasztoru św. Katarzyny na górze Synaj, z te­go samego okresu, wzorują się na „impresjonistycznym" ma­larstwie hellenistycznym, a pod względem ikonografii naśla­dują oficjalną sztukę cesarską. Bez wątpienia pochodzą z Kon­stantynopola lub powstały pod wpływem sztuki stolicy. Do najcenniejszych należy ikona z VI w., przedstawiająca Marię z Dzieciątkiem, siedzącą na tronie, pomiędzy stojącymi obok św. Jerzym i św. Teodorem oraz aniołami. W swobo­dzie układu środkowych postaci, w twarzach żywych, wyko­nanych w zróżnicowanej fakturze malarskiej oliwkowymi i różowymi półtonami, widoczna jest wierność dla obrazów późnego antyku. Z boku stojący święci demonstrują już nowy styl — hieratyczny, będący, być może, wynikiem wpływu warsztatu pracującego w zakresie malarstwa monumentalne­go. Światło pada tu jeszcze z jednego kierunku i modeluje plastycznie wszystkie twarze.
Madonny tronujące pomiędzy aniołami i świętymi stały się ulubionym tematem ikon bizantyńskich. Tak obrazy tronują­cego Chrystusa, jak i Matki Boskiej tronującej naśladują rów­nież ikonografię oficjalnych portretów cesarskich lub w ten sam sposób przedstawianych, w sztuce starożytnego Egiptu,' siedzących na tronie bogów.
Ikona św. Sergiusza i Bakchusa z Synaju (obecnie w Kijo­wie), pochodząca prawdopodobnie z VII w., obrazuje dalszy etap rozwoju nowego stylu, który tak bardzo się nadawał do oddawania świętości. Oblicza obu świętych są niemal całko­wicie odmaterializowane, a całe wewnętrzne życie skupiło się w szeroko otwartych oczach. Natomiast ikona św. Piotra (z VII w.), w przeciwieństwie do poprzedniej, nacecho­wana jest jeszcze silnym realizmem, ale w górnej części tła ma umieszczone trzy przedstawienia w medalionach — Chry­stusa, Marię i św. Jana (może św. Stefana?) — potraktowane. już bardziej abstrakcyjnie. Układ ikonograficzny obrazu opar­ty został w tym wypadku na ikonografii ówczesnych dypty­ków konsularnych. Umieszczony w górze Chrystus powierza swój urząd Piotrowi, jak cesarz konsulowi, podczas gdy Ma­ria zajmuje miejsce cesarzowej, św. Jan zaś drugiego konsu­la. Taki lub podobny układ kompozycyjny świętego z „moco­dawcami" będzie się często powtarzał w ikonach późniejszych wieków.

Wszystkie ikony kultowe nawiązują w swej genezie do por­tretów cesarzy, których wizerunki były czczone i obnoszone w uroczystych procesjach z okazji szczególnych wydarzeń. W neoplatońskim ujęciu — a filozofia neoplatońska kształto­wała umyslowość ówczesnych ludzi — ikona służyła za „do­kładne odbicie" przedstawianej osoby, także jej wewnętrznej mocy, której jakąś część udzielała kontemplującemu ją wier-nemu. Dlatego znaczenie i cześć dla obrazów Acheiropoietos — „nie ręką uczynionych" — powstałych, jak wierzono, w spo­sób nadnaturalny, były tak wielkie i powszechne. Najsłyn­niejszymi z nich były: Mandylion (chusta) z Edessy, opisana w literaturze w 594 r,, oraz ikony Chrystusa Pantokratora z bramy Chalke Wielkiego Pałacu w Konstantynopolu i Chrystusa z Kamuliana (dwie ostatnie znane z literatury VI w., często później kopiowane).
Mandylion jest wschodnim odpowiednikiem zachodniego obrazu Chusty św. Weroniki. Historia jego powstania wiąże się z królem Edessy, Abgarem V, panującym w latach 13—50, Będąc nieuleczalnie chory na trąd, król Abgar wysłał do Pa­lestyny poselstwo z zaproszeniem do Edessy uzdrowiciela Jezusa. Chrystus, nie mogąc przybyć osobiście, przekazał kró­lowi wizerunek swej twarzy, powstały na płótnie w sposób nadnaturalny, po otarciu oblicza. Stąd nazwa typu ikonogra­ficznego Acheiropoietos — „obraz nie ręką uczyniony" — i jednocześnie Mandylion, czyli „chusta" lub „całun". Histo­ria opowiada, że po uzdrowieniu przez Mandylion, król Abgar i całe miasto przyjęło nową wiarę, czcząc obraz jako niezwy­kłą relikwię. Przechodził on, jak podają palety, liczne koleje losu: był zamurowany w latach powrotu miasta do pogaństwa, w chwilach krytycznych bronił Edessy przed wrogami, wresz­cie w 944 r. został pozyskany przez cesarza bizantyńskiego w zamian za wiele tysięcy jeńców i w uroczystej procesji przeniesiony do Konstantynopola. Odtąd licznie kopiowany, stal się jednym z najbardziej czczonych typów ikon we wszystkich krajach podlegających wpływom kultury bizan­tyńskiej. Mandylion umieszczano nad wejściem do domów i do kościołów, zawieszano na ikonostasie. Podobnie jak ma­ska Gorgony, umieszczana na tarczy antycznego wojownika, Mandylion — oblicze Chrystusa na chuście — strzec miał wie­rzących przed wszelkim złem.

Innym „nie ręką uczynionym" obrazem był znaleziony w Kapadocji, w miejscowości Kamuliana, wizerunek Chrystu­sa Pantokratora, czyli Chrystusa i jednocześnie Boga istnie-jącego odwiecznie, Ojca i Syna. Bizancjum nie znało wyobra­żenia Boga Ojca, więc zastępowało je w sztuce przedstawie­niem Pantokratora (Wszechwładcy). Malarstwo ikonowe przedstawia wyłącznie Pantokratora-Chrystusa, ujmowanego frontalnie, najczęściej w popiersiu, mężczyzny w dojrzałym wieku, o pełnej majestatu twarzy. Nosi on szaty antycznego filozofa — chiton i himation — prawą ręką błogosławi, w le­wej trzyma zwój lub księgę. Obrazy Pantokratora zajmowa­ły w ikonostasie miejsce centralne, a w malarstwie monu­mentalnym podniebie kopuły.
Najstarsza znana ikona Pantokratora przedstawia go w po­piersiu, a pochodzi z VI w., z góry Synaj. Powstała prawdopodobnie jako naśladownictwo lub kopia sławnej iko­ny z Konstantynopola, być może tej, która była umieszczo­na w bramie Chalke.

Za palladia, czyli opiekuńcze znaki cesarstwa, uważano również niektóre obrazy Marii, wykonane — jak wierzo­no — przez św. Łukasza. Już w czasach cesarza Herakliusza (pierwsza połowa VII w.) ikony Matki Boskiej Teotokos (Bogarodzicy) wieszano na masztach okrętów dla ochrony przed złą przygodą, a także obnoszono je w procesji. Dov najbardziej czczonych i popularnych należały obrazy: Mat­ka Boska Hodigitria (Przewodniczka) i Eleusa (Miłościwa). Tradycja Kościoła wschodniego przypisuje autorstwo proto­typów obu obrazów św. Łukaszowi i tym samym, jako na­malowane nie przez zwykłego człowieka, zalicza je również do typu Acheiropoietos. Obydwa wizerunki maryjne znane są z późniejszych wieków: Hodigitria z V," Eleusa z IX. Tek­sty mówią, że żona cesarza Teodozjusza, Eudokia, pierwszą z ikon namalowaną przez ewangelistę odnalazła w Jerozoli­mie, przeniosła ją do Konstantynopola i umieściła w koście­le Ton Hodegon, gdzie zbierali się przewodnicy podróż­nych — hodigos. Prawdopodobnie nazwa kościoła wpłynęła na określenie typu ikonograficznego słowem  Hodigitria.

Ikonę Matki Boskiej Hodigitrii otaczano w Bizancjum naj­wyższą czcią,  uważano ją  za palladium  cesarstwa,  a także za patronkę podróżujących, pielgrzymów i opiekunkę ociem­niałych. „Oryginalna" Hodigitria, przechowana podobno w bezpiecznym ukryciu, uniknęła zniszczenia w okresie walk ikonoklastów, lecz padła ofiarą najeźdźców po zdobyciu Konstantynopola w 1453 r. Zdania naukowców na ten temat są podzielone.

« powrót
drukuj »

Galeria zdjęć