Porady » Sztuka meblarska
Z wielkiej liczby rękopisów XII i początku XIII w., o dużej wartości artystycznej, na specjalną uwagę zasługują dwa dzieła, niemal identyczne, przechowywane w Bibliotece Narodowej w Paryżu i w Bibliotece Watykańskiej. Obydwa rękopisy zawierają kazania na święta Matki Boskiej, ułożone przez mnicha Jakuba z monasteru Kokkinobaphos pod Konstantynopolem. Miniatury wprowadzone do tekstu ilustrują przeważnie apokryficzne epizody z życia Marii, pełne czarujących, nieraz naiwnych szczegółów. Ekspresyjny charakter przedstawień, doskonała obserwacja natury, świetny koloryt nie pozwalają na przeglądanie kart bez wzruszenia. Nie mniej nowatorskie stylistycznie są ilustracje Starego i Nowego
Testamentu. Powtarza się w nich to samo co w scenach apokryficznych rozwiązanie draperii, ożywienie ruchu postaci, zwiększona rola linii. Miniatura przedstawiająca Wniebowstąpienie, a u góry małą scenę Zesłania Ducha Świętego, prócz prezentacji wymienionych cech, charakterystycznych dla iluminacji tego dzieła, ukazuje wyjątkowo cenny motyw ikonograficzny. Obie sceny mianowicie rozgrywają się na tle kościoła, w którym uczeni domyślają się widoku nieistniejącej dziś świątyni Apostołów w Konstantynopolu. Każdą homilię Kokkinobapho-sa poprzedza całostronicowa miniatura, ukazująca scenę ze Starego Testamentu, która odnosi się do Marii. Zainteresowanie ikonografią typologiczną wzrosło w okresie Paleologów i szczególnie często było wykorzystywane w malarstwie monumentalnym, które nierzadko czerpało tematy z malarstwa książkowego.
Aby nadążyć zapotrzebowaniu coraz to większej liczby amatorów, w XI i XII w. rozwinęła się produkcja rękopisów małego formatu. Przerafinowanie gustów, objawiające się powszechnie po dojściu do władzy arystokracji cywilnej, odbiło się w sztuce pewnym zmanieryzowaniem formy. Niezwykle małe miniaturki, istne cacka, które ozdabiają te manuskrypty, zapełniają wydłużone, wątłe figurki, spełniające jednocześnie rolę ornamentów. Każda strona miała zachwycać czytelnika. Dekoracje ornamentalne występują więc coraz częściej. Ptaki i zwierzęta, prawdziwe lub fantastyczne, otaczają tablice kanonów na początku czterech ewangelii. Nagłówki rozdziałów, wspaniale wykaligrafowane złotymi literami, zajmują niekiedy połowę strony, wymyślnie ozdabiane rozmaitymi motywami kwiatowymi, architektonicznymi i geometrycznymi. Coraz częściej ukazują się inicjały zoomorficzne lub antropomorficz-ne. Te ostatnie składają się z fragmentów tematów świeckich (np. gry w hipodromie) lub tworzą winiety zestawione z Iiter--figur, które jednocześnie budują poszczególne sceny ewangeliczne. Intensywny koloryt tych miniatur upodabnia je do ówczesnych emalii.
W XII w. w pracach niektórych miniaturzystów zaznacza się przybierająca na sile tendencja do krańcowego ożywienia ruchu ciał i draperii, drobiazgowości wyrażającej się m. in. w mnożeniu fałdów. Zjawiskom tym towarzyszył wzrost znaczenia linii w kształtowaniu obrazu. Podobna ewolucja zachodziła w malarstwie monumentalnym. Mimo zajęcia Konstantynopola przez krzyżowców, pracownie miniaturzystów działały w nim nieprzerwanie. Zarysowujący się pod koniec okresu Komnenów nowy kierunek, polegający głównie na wzmożonej obserwacji psychologicznej i na dramatyzacji akcji, rozwijał się teraz w miniatorstwie przez cały wiek XIII. Figura ludzka, dawniej mała, traktowana niekiedy ornamentalnie, nabrała teraz monumentalności, a część tła specjalnie nie była zapełniona, dla lepszego jej wyeksponowania. Zamiast stłumić tę bizantyńską sztukę zdobienia ksiąg, zajęcie Konstantynopola przez „łacinników" otwarło jej drzwi do Europy zachodniej. W tym czasie zespoły miniaturzystów Konstantynopola w dużym stopniu pracowały dla zachodnich odbiorców, a bizantyńska księga była na Zachodzie wysoko ceniona i poszukiwana.
Około 1300 r., tak w miniatorstwie, jak w malarstwie ściennym oraz ikonowym, zarysował się nawrót zainteresowań tradycjami klasycznymi. Artyści nie wzorowali się jednak prawie wcale na oryginałach antycznych, lecz na ich dobrych klasycyzujących kopiach z Xw. Mimo to ich dzieła stały się bardziej klasyczne niż twórczość XI i XII w. W miarę upływu lat wyraz malowideł zmienia! się jednak pod wpływem nowych, bardziej abstrakcyjnych tendencji. Szczupłe i ascetyczne postacie miniatur zdawały się poruszać teraz na kartach rękopisów, jakby płynęły w rozwianych szatach.
Mniej więcej w połowie XIV w. pojawił się znów nowy kierunek — przeciwstawiający się istniejącemu dotychczas — naturalizm, który, powoli opanowując malarstwo miniaturowe, doprowadził je do zerwania z klasycyzmem. Ilustracje Księgi Joba, rękopisu skopiowanego przez mnicha Manuela Tzy-kandilisa z Mistry, wprowadzają do tekstu sceny z codziennego życia na wsi, obrazujące dokładnie wszystkie jego fazy; postacie noszą kostiumy z epoki. Zainteresowanie dla realizmu przejawia się w licznych w tym okresie portretach autorów i odbiorców ksiąg iluminowanych, zwłaszcza ówczesnych rodzin książęcych. Te same tendencje charakteryzują również miniatury ilustrujące kroniki historyczne, jak np. znaną historię trzech wieków Bizancjum (obejmującą lata 811—1081), napisaną przez Jana Skylitzesa, przechowywaną w Bibliotece Narodowej w Madrycie. Około sześćset miniatur w tym kodeksie przedstawia wiernie i malowniczo zwyczaje i obyczaje społeczeństwa bizantyńskiego.
Mimo że epoka Paleologów pozostawiła sporo pięknych rękopisów, wydaje się, że społeczeństwo bizantyńskie nie wykazywało już tak dużego, jak dawniej, zainteresowania ich produkcją. Sztuka iluminowania, zwyciężona wkrótce przez książkę drukowaną i ilustracje drzeworytnicze, zaczęła chylić się ku upadkowi, przestając być sztuką żywą, o pierwszorzędnym znaczeniu.
Historia malarstwa rękopisów bizantyńskich różni się wyraźnie od dziejów meble kuchenne malarstwa monumentalnego czy ikonowego, chociaż te ostatnie dyscypliny sztuki, jak widzieliśmy, zawdzięczają wiele miniaturom książkowym. Nad całym rozwojem bizantyńskiego malarstwa książkowego zaciążył jego rodowód, wyprowadzony wprost z manuskryptów antycznych, zwłaszcza z dzieł komediopisarzy, skąd czerpano wskazówki inscenizacyjne, przedstawienia postaci, rekwizyty. Malarstwo książkowe w Bizancjum nie podlegało takim przepisom i rygorom, jak inne dziedziny malarstwa, gdyż nie było bezpośrednio związane z liturgią. Mistyka i asceza monastyczna — oparta na ideach neoplatońskich, mająca decydujące znaczenie w formowaniu charakteru ikony — w malarstwie miniaturowym nie odegrała większej roli. Abstrakcyjna stylizacja w tworzeniu ikony, zwłaszcza portretowej — obowiązkowa, w malarstwie rękopisów rzadko uzyskiwała przewagę nad antycznymi tradycjami wypowiedzi plastycznej. W stopniu, w jakim pozostała, nadała mu jednak charakter dzieła bizantyńskiego. Dzięki różnorodnej funkcji, jaką malarstwo miniaturowe spełniało, uzależnione od treści rękopisu, jest ono doskonałym źródłem dla poznania nie tylko twórczości artystycznej, ale przede wszystkim historii i kultury Bizancjum. Również ta szczególna rola wyróżnia je spośród innych dyscyplin sztuki.
Testamentu. Powtarza się w nich to samo co w scenach apokryficznych rozwiązanie draperii, ożywienie ruchu postaci, zwiększona rola linii. Miniatura przedstawiająca Wniebowstąpienie, a u góry małą scenę Zesłania Ducha Świętego, prócz prezentacji wymienionych cech, charakterystycznych dla iluminacji tego dzieła, ukazuje wyjątkowo cenny motyw ikonograficzny. Obie sceny mianowicie rozgrywają się na tle kościoła, w którym uczeni domyślają się widoku nieistniejącej dziś świątyni Apostołów w Konstantynopolu. Każdą homilię Kokkinobapho-sa poprzedza całostronicowa miniatura, ukazująca scenę ze Starego Testamentu, która odnosi się do Marii. Zainteresowanie ikonografią typologiczną wzrosło w okresie Paleologów i szczególnie często było wykorzystywane w malarstwie monumentalnym, które nierzadko czerpało tematy z malarstwa książkowego.Aby nadążyć zapotrzebowaniu coraz to większej liczby amatorów, w XI i XII w. rozwinęła się produkcja rękopisów małego formatu. Przerafinowanie gustów, objawiające się powszechnie po dojściu do władzy arystokracji cywilnej, odbiło się w sztuce pewnym zmanieryzowaniem formy. Niezwykle małe miniaturki, istne cacka, które ozdabiają te manuskrypty, zapełniają wydłużone, wątłe figurki, spełniające jednocześnie rolę ornamentów. Każda strona miała zachwycać czytelnika. Dekoracje ornamentalne występują więc coraz częściej. Ptaki i zwierzęta, prawdziwe lub fantastyczne, otaczają tablice kanonów na początku czterech ewangelii. Nagłówki rozdziałów, wspaniale wykaligrafowane złotymi literami, zajmują niekiedy połowę strony, wymyślnie ozdabiane rozmaitymi motywami kwiatowymi, architektonicznymi i geometrycznymi. Coraz częściej ukazują się inicjały zoomorficzne lub antropomorficz-ne. Te ostatnie składają się z fragmentów tematów świeckich (np. gry w hipodromie) lub tworzą winiety zestawione z Iiter--figur, które jednocześnie budują poszczególne sceny ewangeliczne. Intensywny koloryt tych miniatur upodabnia je do ówczesnych emalii.
W XII w. w pracach niektórych miniaturzystów zaznacza się przybierająca na sile tendencja do krańcowego ożywienia ruchu ciał i draperii, drobiazgowości wyrażającej się m. in. w mnożeniu fałdów. Zjawiskom tym towarzyszył wzrost znaczenia linii w kształtowaniu obrazu. Podobna ewolucja zachodziła w malarstwie monumentalnym. Mimo zajęcia Konstantynopola przez krzyżowców, pracownie miniaturzystów działały w nim nieprzerwanie. Zarysowujący się pod koniec okresu Komnenów nowy kierunek, polegający głównie na wzmożonej obserwacji psychologicznej i na dramatyzacji akcji, rozwijał się teraz w miniatorstwie przez cały wiek XIII. Figura ludzka, dawniej mała, traktowana niekiedy ornamentalnie, nabrała teraz monumentalności, a część tła specjalnie nie była zapełniona, dla lepszego jej wyeksponowania. Zamiast stłumić tę bizantyńską sztukę zdobienia ksiąg, zajęcie Konstantynopola przez „łacinników" otwarło jej drzwi do Europy zachodniej. W tym czasie zespoły miniaturzystów Konstantynopola w dużym stopniu pracowały dla zachodnich odbiorców, a bizantyńska księga była na Zachodzie wysoko ceniona i poszukiwana.
Około 1300 r., tak w miniatorstwie, jak w malarstwie ściennym oraz ikonowym, zarysował się nawrót zainteresowań tradycjami klasycznymi. Artyści nie wzorowali się jednak prawie wcale na oryginałach antycznych, lecz na ich dobrych klasycyzujących kopiach z Xw. Mimo to ich dzieła stały się bardziej klasyczne niż twórczość XI i XII w. W miarę upływu lat wyraz malowideł zmienia! się jednak pod wpływem nowych, bardziej abstrakcyjnych tendencji. Szczupłe i ascetyczne postacie miniatur zdawały się poruszać teraz na kartach rękopisów, jakby płynęły w rozwianych szatach.Mniej więcej w połowie XIV w. pojawił się znów nowy kierunek — przeciwstawiający się istniejącemu dotychczas — naturalizm, który, powoli opanowując malarstwo miniaturowe, doprowadził je do zerwania z klasycyzmem. Ilustracje Księgi Joba, rękopisu skopiowanego przez mnicha Manuela Tzy-kandilisa z Mistry, wprowadzają do tekstu sceny z codziennego życia na wsi, obrazujące dokładnie wszystkie jego fazy; postacie noszą kostiumy z epoki. Zainteresowanie dla realizmu przejawia się w licznych w tym okresie portretach autorów i odbiorców ksiąg iluminowanych, zwłaszcza ówczesnych rodzin książęcych. Te same tendencje charakteryzują również miniatury ilustrujące kroniki historyczne, jak np. znaną historię trzech wieków Bizancjum (obejmującą lata 811—1081), napisaną przez Jana Skylitzesa, przechowywaną w Bibliotece Narodowej w Madrycie. Około sześćset miniatur w tym kodeksie przedstawia wiernie i malowniczo zwyczaje i obyczaje społeczeństwa bizantyńskiego.
Mimo że epoka Paleologów pozostawiła sporo pięknych rękopisów, wydaje się, że społeczeństwo bizantyńskie nie wykazywało już tak dużego, jak dawniej, zainteresowania ich produkcją. Sztuka iluminowania, zwyciężona wkrótce przez książkę drukowaną i ilustracje drzeworytnicze, zaczęła chylić się ku upadkowi, przestając być sztuką żywą, o pierwszorzędnym znaczeniu.
Historia malarstwa rękopisów bizantyńskich różni się wyraźnie od dziejów meble kuchenne malarstwa monumentalnego czy ikonowego, chociaż te ostatnie dyscypliny sztuki, jak widzieliśmy, zawdzięczają wiele miniaturom książkowym. Nad całym rozwojem bizantyńskiego malarstwa książkowego zaciążył jego rodowód, wyprowadzony wprost z manuskryptów antycznych, zwłaszcza z dzieł komediopisarzy, skąd czerpano wskazówki inscenizacyjne, przedstawienia postaci, rekwizyty. Malarstwo książkowe w Bizancjum nie podlegało takim przepisom i rygorom, jak inne dziedziny malarstwa, gdyż nie było bezpośrednio związane z liturgią. Mistyka i asceza monastyczna — oparta na ideach neoplatońskich, mająca decydujące znaczenie w formowaniu charakteru ikony — w malarstwie miniaturowym nie odegrała większej roli. Abstrakcyjna stylizacja w tworzeniu ikony, zwłaszcza portretowej — obowiązkowa, w malarstwie rękopisów rzadko uzyskiwała przewagę nad antycznymi tradycjami wypowiedzi plastycznej. W stopniu, w jakim pozostała, nadała mu jednak charakter dzieła bizantyńskiego. Dzięki różnorodnej funkcji, jaką malarstwo miniaturowe spełniało, uzależnione od treści rękopisu, jest ono doskonałym źródłem dla poznania nie tylko twórczości artystycznej, ale przede wszystkim historii i kultury Bizancjum. Również ta szczególna rola wyróżnia je spośród innych dyscyplin sztuki.
